No tak, jeszcze nic nie jest gotowe. Nie wiem kiedy jade, kiedy zaczynam, ani nic. Wiem tylko ze bede tam. Mam nadzieje ze do konca kwietnia uda mi sie tam dostac. Tzn trzymam za to mocno kciuki. Poki co, jesli dobrze uslyszalam, jutro bede miala wszystkie dokumenty. Mam nadzieje. Chcialabym moc jutro pojsc do Ambasady, zeby zlozyc wszystkie papiery i tylko czekac juz na wize. Oby to bylo mozliwe ... Hinduskie tempo strasznie mnie dobija, ale to uczy cierpliwosc.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
UDA SIĘ!!!! HIPOPOTAMY SĄ Z TOBĄ
Ehh damy rade. Mam nadzieje:) Dzieki za wsparcie
Prześlij komentarz