3 kwi 2007

Nie mam nic ...

No tak, jeszcze nic nie jest gotowe. Nie wiem kiedy jade, kiedy zaczynam, ani nic. Wiem tylko ze bede tam. Mam nadzieje ze do konca kwietnia uda mi sie tam dostac. Tzn trzymam za to mocno kciuki. Poki co, jesli dobrze uslyszalam, jutro bede miala wszystkie dokumenty. Mam nadzieje. Chcialabym moc jutro pojsc do Ambasady, zeby zlozyc wszystkie papiery i tylko czekac juz na wize. Oby to bylo mozliwe ... Hinduskie tempo strasznie mnie dobija, ale to uczy cierpliwosc.

2 komentarze:

hipopotam pisze...

UDA SIĘ!!!! HIPOPOTAMY SĄ Z TOBĄ

Zyska pisze...

Ehh damy rade. Mam nadzieje:) Dzieki za wsparcie