2 sie 2007
A może zamieszkać na strychu?
Drewniane belki, okno tuż nad głową, skosy - świat w innej optyce. Stara kamienica z duszą. Skrzypiące schody prowadzące na ostatnie piętro. Tak mogłoby to wyglądać. Czy w Warszawie? Musiałabym chyba zdecydować się na mieszkanie na Pradze Północ. Domy z cegieł, tynk opada. Pewnie dach dziurawy. No cóż. To chyba oznacza, że będzie mi kapać na głowę. Ehhh znależć w końcu cos dla siebie. Poszukiwania trwają. Zyska na tropie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz